sobota, 4 lutego 2012

Opowiadanie.

-Zimno powiedział patrząc w jej zielone oczy
-Owszem, odpowiedziała po czym złapała go za rękę.
On tylko się uśmiechnął, ścisnął ją przez chwilę mocniej i patrząc naprzód czuł w sobie szczęście nie do opisania,
czuł że znalazł kogoś kto go rozumie, akceptuje go takim jakim jest. Nareszcie nie musi martwić się co może a czego nie powiedzieć w jej obecności, czuł jej zimną dłoń w jego dłoni. "To miłe" pomyślał. Wciąż miał w głowie obraz poprzedniego związku, rozstanie tak bolesne dla niego. Czuł się po tym zdarzeniu jak zbity pies, bał się otworzyć przed kolejną dziewczyną, przed jakąkolwiek dziewczyną. Bał się tego, że jego uczucia zostaną zgniecione i wrzucone do kosza. Obawiał się tego, ale kiedy tak szli tą mroźną ulicą, kiedy szli dłoń w dłoń nie zważając na przeciwności, nie zważając na nic, czuł się szczęśliwy i spokojny, dziwnie spokojny. Nie zaznał tego uczucia od bardzo dawna, chciał aby ta chwila trwała wiecznie...
CDN.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Free Website TemplatesFreethemes4all.comFree CSS TemplatesFree Joomla TemplatesFree Blogger TemplatesFree Wordpress ThemesFree Wordpress Themes TemplatesFree CSS Templates dreamweaverSEO Design